Spinki do mankietów kojarzone są głównie z wyszukanymi stylizacjami oraz najwytworniejszymi strojami męskimi. To synonim elegancji, dobrego gustu i formalnego szyku. Piękne zdobienia, szlachetne metale lub gustowny minimalizm sprawiają, że spinka jest jedynym z nielicznych przykładów biżuterii zarezerwowanej typowo dla panów. Często jednak spotkać można również modele, które wydają się nieco odbiegać od definicji formalnego dodatku – czy zabawna spinka do mankietu jest zatem swoistą herezją w świecie mody męskiej, czy też może ambitnym zabiegiem projektowym, mającym na celu przełamanie skostniałych schematów?

Historia spinek do mankietów

Aby w pełni zrozumieć to zjawisko warto – w dużym skrócie – sprawdzić skąd właściwie wzięła się idea samej spinki. Historia tego dodatku jest ściśle związana z ewolucją koszuli męskiej, która z początku była przecież częścią bielizny. Spod odzieży wierzchniej zaczęła ona wyglądać w wieku XVI – na światło dzienne. Z początku, wystawiono jedynie ozdobne mankiety, które dekorowano modnymi ówcześnie falbanami. O ile był to zabieg bardzo dobry z punktu widzenia estetyki, to niestety nieco ucierpiała na tym funkcjonalność – wytworny mankiet z łatwością można było bowiem zabrudzić podczas posiłku, a nadmiar zakrywającej dłoń materii znacznie utrudniał korzystanie z zastawy i sztućców. Tu właśnie zaczyna się faktyczna geneza znanej nam dzisiaj spinki – jej początków doszukiwać się można właśnie w chęci ułatwienia sobie życia i ochrony eleganckiej odzieży przed zabrudzeniem. Mankiety wyposażano zatem w specjalne rozcięcia, które związywano jedwabną wstążeczką, będącą prababką współczesnej spinki. W wieku XVIII dodatek ten ewoluował do formy dzisiejszej – zmienił się jednak nie tylko kształt, ale także jego przeznaczenie. Spinka z praktycznego elementu garderoby stała się biżuterią. Zamożni mężczyźni ówcześnie lubili podkreślać swój status ciężkimi sygnetami ze złota, a wpinane w mankiety guzy ze złota stały się po prostu kolejną okazją do tego, aby pochwalić się większą ilością cennych ozdób. W tym okresie rozpasanie zdobnicze nie miało granic – spinki zdobione były diamentami, wykonywane kunsztowne przez najlepszych złotników lub dekorowane miniaturowymi malowidłami. W wieku XIX moda zmieniła się jednak i pełen blasku blichtr ustąpił miejsca prostej, szykownej elegancji. Dopasowany garnitur, nieskazitelnie biała koszula i gustowny krawat stały się symbolami prawdziwych gentlemanów, sprawiając jednocześnie, że wszyscy panowie zaczęli wyglądać podobnie. Chęć pokazania swojej indywidualności zawsze była jednak silna i realizowano ją poprzez stosowanie oryginalnych dodatków – zegarków, spinek do krawatów i – oczywiście – spinek do mankietów. Tutaj też zaczyna się opowieść o… zabawnych dodatkach do garnituru.

Z początku oczywiście nie chodziło o akcent humorystyczny, ale o symbolikę. Z racji swojej formy, spinka okazała się bowiem elementem stroju, który mógł pełnić prostą funkcję komunikacyjną. W tym czasie zaczęto nosić spinki żałobne, które kształtem przypominały czaszki z piszczelami lub klepsydry, patrioci wybierali modele zdobione narodowymi barwami lub orzełkiem. Był to pierwszy impuls do metamorfozy spinki z formalnego dodatku na element podkreślający indywidualne zamiłowania, przekonania czy emocje użytkownika.

Zabawna spinka – ciekawy dodatek czy pokłosie awangardy?

Początek XX wieku przyniósł nam nowe spojrzenie na sztukę, myśl twórczą i modę – awangarda zmieniła bardzo wiele, nie tylko w dziedzinie malarstwa czy literatury, ale zmieniła także sposób pojmowania indywidualności człowieka. Ewoluowało wzornictwo, zmieniły się gusta – dzisiaj nawet w modzie formalnej mamy więcej wolności i swobody. Zabawne spinki do mankietów są naturalnym wynikiem tych zmian – modny strój nie jest zarezerwowany jedynie na bankiety i spotkania biznesowe. Nawet podniosłe uroczystości mają w sobie mniej sztywnych schematów. Jednakże garnitur, marynarka czy smoking są ponadczasowe i estetyczne – nie ma powodu, aby mężczyźni z nich rezygnowali. Panowie nie chcą jednak zatracać także swojego „ja” i dlatego drobny dodatek w postaci spinki o nietypowym kształcie zaczyna coraz częściej gościć w połączeniu z elegancką koszulą. Czy jest to jednak tylko moda i społeczny nacisk na uzewnętrznianie swojego ego? Raczej nie – to doskonały przykład kompromisu, który pozwala zachować oficjalny styl, nie zatracając jednocześnie indywidualności. Spinka w formie gaśnicy czy strażackiego toporka nie sprawi, że modny strój stanie się nagle buntowniczy i „nieodpowiedni”, ale jasno pokaże, że jej posiadacz ma związek ze służbą w straży pożarnej.

SPINKI DO MANKIETÓW GAŚNICE - DLA STRAŻAKA

Zabawne dodatki w kształcie serc lub ślubnych obrączek nie podważają powagi ceremonii, a jedynie dyskretnie podkreślają romantyczny charakter wydarzenia.

SPINKI DO MANKIETÓW CZERWONA SERCA

Przykłady mnożyć można tu bez końca. Spinki do mankietów w formie gitar, żaglówek, butelek, pistoletów czy rowerów zawsze mają podobny cel – w formalnym stroju zawrzeć pewną treść i uściślić powód, dla którego modny pan założył swój piękny garnitur, pokazać jego prawdziwe zamiłowania lub określić jego zawód. Zabawne spinki do mankietów są niczym plakietki, pozwalające w tłumie podobnych do siebie marynarek „podpisać” ich właścicieli.

CZERWONO-SREBRNE SPINKI DO MANKIETÓW - GITARY

SREBRNE SPINKI DO MANKIETÓW - STATKI - ŻAGLÓWKA

SPINKI DO MANKIETÓW

Zabawne spinki do mankietów z pewnością nie są żadnym atakiem na szykowną modę i próbą pomniejszenia wartości oficjalnego stroju. Używane z rozwagą i wyczuciem mogą być wręcz znakiem, że noszący je gentleman to wartościowy i pewny siebie człowiek z zasadami i pasją, który dumny jest ze swoich osiągnięć czy przekonań. Jeżeli nie jesteśmy pewni, czy nietypowa spinka będzie dobrze przyjęta w danym gronie lub przy konkretnych okolicznościach, to faktycznie lepiej z niej zrezygnować na rzecz bardziej oficjalnego modelu – jednak gdy mamy taką możliwość, warto pokazać, że za idealnie wyprasowaną koszulą, kryje się człowiek pełen humoru, dystansu i niebanalnych zainteresowań.